| MARYNARSKIE PORTKI | ||||
| wykonawca: Cztery Refy, słowa: Andrzej Mendygrał, muzyka: tradycyjna | ||||
| 1. | Z obory prosto wzięli ją, niewinny wiejski kwiat, Nie miała jeszcze chłopa, choć szesnaście miała lat. W Hotelu "Księcia Jurka" kelnereczką była tam. Szefowa strzegła cnoty jej, ta najgroźniejsza z dam. |
C F C |
||
| ref. |
Marynarskie portki opięte tu i tam, |
G C |
||
| 2. | Do miasta w marszu przybył Czterdziesty Drugi Pułk, Łajdaków i bękartów banda, każdy z nich to zbój. Burdele zatłoczyli, zapchali każdy bar, Lecz kelnereczka wywinęła się z plugawych łap. |
|||
| 3. | I dragoni Księcia Walii przybyli wkrótce też, Ogiery słynne, wygłodzone wśród zimowych leż. I w całym mieście słychać było kobiet płacz i krzyk, Lecz hotelowej kelnereczki znów nie dorwał nikt. |
|||
| 4. | Aż kiedyś przybył żeglarz, zwyczajny koł i cham, Z dębowym sercem, krzepki w krzyżu, postrach cór i mam. Przez siedem lat, czy więcej, żeglował gdzieś przez świat, I widać było, o czym myślał przez te parę lat. |
|||
| 5. | Poprosił ją o świecę, by drogę znaleźć mógł, A potem o poduszkę i ciepły koc do nóg. Powiedział, że nie dotknie jej, że jej nie przerwie snu, Lecz gdyby mogła wleźć do wyra, cieplej będzie mu. |
|||
| 6. | Niewinna kelnereczka bezmyślnie weszła tam, A on się na niej znalazł w mig, ten brutal, drań i cham. I wykorzystał do dna różnicę obu płci, Na koniec rzekła tylko: "Chyba teraz ciepło ci?" |
|||
| 7. | Gdy wczesnym rankiem żeglarz bezsilny z łóżka wstał, Za kłopot i siniaki pieniążek srebrny dał. Powiedział: "Jeśli córka będzie - w domu trzymaj ją, A gdyby to był chłopiec - to na morze wyślij go. |
|||