| FAJKA Z JAMAJKI | ||||
| 1. | Był w Gdyni raz kapitan - bywalec wszystkich mórz, Co całą ziemską kulę opłynął wszerz i wzdłuż. Znał lądów co niemiara i przygód miał ze sto, Lecz ponad wszystko w świecie fajeczkę cenił swą. |
C a d G7 |
||
| ref. |
Hej-o, hej, nikt nie ma takiej fajki, |
d G C a |
||
| 2. | Spotkała ich raz burza, jakiej nie widział nikt, A statek po kominy w odmęty morskie wpadł. Pod pokład wody ściana wtargnęła, kocioł zgasł, Fajeczka kapitana pykała cały czas. |
|||
| 3. | Lecz choć bez szwanku wyszedł z tysięcy różnych
prób, Raz w życiu stracił serce u pewnej pani stóp. Przeróżne cudowności jął zwozić na jej cześć, Cóż z tego, kiedy ona nie mogła fajki znieść. |
|||
| ref. |
Hej-o, hej, nikt nie ma takiej fajki, |
|||
| 4. | Kapitan był w rozterce i w oczach biedak sechł, Tu - fajka..., a tam - serce: to się nazywa pech. Aż wreszcie zdecydował, fajeczkę ujął swą, Zapalił, posmakował i rzekł... wybieram ją. |
|||